środa, 5 sierpnia 2009

Dzień ewidentnie rozlazły. Na dworze najpierw było za gorąco. Zresztą i tak musiałam czekać na kuriera z przesyłką super_hiper_bajeranckiego ;) zestawu Hot Wheels. No a potem była burza, ulewa i takie tam pogodowe duperele.
Z nudów odkryłam zakupione kiedyś tam w Ikea ramki – miniaturki i powstało małe co nie co (na fotce zbiorowej miniaturki pozują z moją cud_miód_malyna komórką :P aby wykazać zależności proporcjonalne, że tak to ujmę):





(tradycyjnie – w fotkę KLIK – urośnie)

PS. całkiem priv:
...chyba się oflaguję na znak protestu, że Alutka zlikwidowała bloga :(
Aluś... wróć...

1 komentarz:

  1. Do tej samej rzeki można wejść wielokrotnie, lecz do takiej samej już nie...
    więc może kiedyś wrócę...
    (jak wierny czytelnik na pewno nigdy stąd nie odeszłam:)

    OdpowiedzUsuń