poniedziałek, 15 lutego 2010

Przeprowadzka

Na okoliczność przeprowadzki w naszym domu rzeczy dzielą się na dwie kategorie główne i liczne podgrupy:

Kategoria 1ZABIERAMY:
Podgrupa a) – zabieramy, bo w tym chodzimy, używamy, chcemy (musimy) nadal to mieć.
Podgrupa b) – zabieramy, bo może jednak się przyda:
na strych?
do przyszłej altany?
na taras?
yyy... no ale to jednak faaajne jeeest!

Kategoria 2WYRZUCAMY:
podgrupa a) – wyrzucamy, no ale jednak zabieramy, bo to jest oldskulowe!
Podgrupa b) – wyrzucamy, no ale jednak zabieramy, bo to jest kultowe!

Słowniczek wg (ag)(em)pełów:
oldskulowe – stare, niemodne, przebrzmiałe, ale fajne, ma swój klimat, budzi trudne do zdefiniowania uwielbienie :]
kultowe – związane z jakimś konkretnym wydarzeniem, sytuacją w życiu, która była kamieniem milowym w dziejach Agi i Marka i oczywiście synów dwóch.

Więc sami rozumiecie – rzeczy oldskulowe i kultowe są nie do ruszenia!

W temacie aura – monotonia i nuda: sypie śnieg. Chociaż na miejscu byłoby określenie o mocniejszej sile wyrazu, ale przeklinać publicznie nie wypada :P
Na starcie życia w nowym domu grozi nam totalny paraliż śniegowy. Zważywszy na zapowiadające się pielgrzymki parapetowiczów perspektywa nieciekawa.

Od środy mój dostęp do neta będzie mocno utrudniony. Być może całkowicie niemożliwy. Dlatego pozdrawiam już teraz wszystkich odwiedzających mojego bloga i trzymajcie za nas kciuki :)

PS. Jakby ktoś w środę rano miał nadmiar czasu, to zapraszam do przeprowadzki – każda para łapek mile widziana :D

2 komentarze:

  1. kurcze znam to. Tysiące rzecz, połowy należny się pozbyć, tylko jak skoro, każda ma jakaś historie, a poza tym może sie kiedyś jeszcze przydać ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba łapek nie da się teleportować, ale zajmę się w takim razie kciukami :)
    Życzę Wam powodzenia i szczęśliwego startu w nowym domku :)

    OdpowiedzUsuń