czwartek, 4 marca 2010

Internet hula!

A jednak żem jest pracoholik niepoprawny.
Dziś panowie_bombowcy_Internetowcy zamontowali na dachu garażu takie duże cuś z diodami jak się patrzy antysamolotowymi – no w końcu mieszkam prawie na lotnisku, choć na niby_wsi.
No.
I to takie małe cuś sprawiło, że w całej chałupie, a nawet sporo wokół, hula INTERNET! A więc witaj Świecie :)

I co się okazało?
Pierwsze co? – myk ściągam pocztę.
Ciągnie się 27 wiadomości!!
Serce pika z radości :D Wszystko od szefa.
ŁAAAŁ!!!
Zacieram ręce – wreszcie coś innego do roboty niż tylko odkurzanie, mopowanie, prasowanie, czyszczenie kominka z sadzy, no i... smarowanie :( czy też wyładowywanie zmywary. Juhu!!!
Czy to jest normalne? To co miałam grzecznościowo zrobić przez łykendzior – jest gotowe na jutro.
A potem się dziwię, że mnie w pracy zarzucają robotą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz