piątek, 3 września 2010

Jest słońce!

Promyk słońca przekradł się przez szczelinę w grubych roletach zaciemniających i połaskotał mnie po policzku. Tak na dobry początek dnia. Trzy totalnie deszczowe doby odebrały mi wiarę w jego istnienie.
Dobre słoneczko, dobre :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz