wtorek, 12 października 2010

[']

Z ciepłego snu obudziłam się tuż po 6 nad ranem.
W ciszy wciąż uśpionego domu, słyszałam zegar, który rozpoczynał odmierzać mi godziny nowego dnia.
Odsłoniłam żaluzje i okna zalała mleczna biel gęstej mgły.
Tuż za kuchennym oknem malutki iglaczek oplotły oszronione nitki babiego lata.
W tym samym czasie gdzieś w tą gęstą mgłę uleciało życie 18 osób...

Wieczny odpoczynek Im i ukojenie Ich Rodzinom racz dać Panie...



A teraz po mgle ani śladu, na okolicznych łąkach i polach rozlało się słońce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz