wtorek, 27 września 2011

Winogronowy dzień

Aby nie było, że z winogrona to my tylko wino i nic więcej, no i by uniknąć zarzutu łamania ustawy antyalkoholowej, uwarzyłam sok winogronowy. Zaskakująco słodki, aromatyczny, pyszny i abstynentom łaskawy :)
Pachnącemu groszkowi też smakuje...












Nim zabrałam się do przecierania soku (czynność tyleż żmudna co nudna), sprawdziliśmy jak zachodzi słońce.
– Winogrona nie uciekną, a takich wieczorów w tym roku... ile jeszcze zostało? – przekonywał Marecki, po czym uczepił piesę na smycz i poszliśmy nad rzekę...

1 komentarz:

  1. aguś daj przepis na te krakersiki plisss.....:)

    OdpowiedzUsuń