niedziela, 18 grudnia 2011

Ja pierniczę!

Jakiś bardzo brzydki robal zaatakował mój laptopik – podszył się pod program atywir, sam skubaniec zainstalował się i tym sposobem czeka mnie totalne re systemu. Przede mną nie tylko porządki przedświąteczne w domu, ale też w kompie... wrr!

Ja pierniczę, no!!!



A skutkiem ubocznym pierniczenia jest obłędny zapach w domu... Może właśnie tak pachnie osławiona magia świąt??? Korzennie, cynamonowo, waniliowo... mmm pycha . Pierniczki zapudłowane i ukryte przed ciasteczkowymi potworami spokojnie kruszeją i czekają na lukrowe dekoracje.

A tymczasem zimy nie ma...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz