niedziela, 12 lutego 2012

12.02.2012

[Znowu fajna data: 12.02.2012]

„Misiek ostatnio powiedział:
– Kupić ci kwiatka? Chcesz to kupię ci kwiatka!
No i nie kupił mi kwiatka.”

Tę miniaturkę zapisałam ponad... 20. lat temu tuż przed swoją studniówką. Ze śmiechem przeczytałam ją kilka dni temu Markowi. No i dziś przytargał do domu bukiet wiosennych tulipanów z okrzykiem:
– Niuśka, kupiłam ci kwiatka!

:)

A dziecię dorosłe powróciło jak na studniówkowy powrót przystało – czyli o 6 rano. Z bolącymi stopami od tańcowania. Czyli też dobrze. Małoletni już nie spał bo jako maniak NBA od 4 rano oglądał via Internet Phoenix Suns w akcji, oczywiście z Gortatem w roli najważniejszej.
Syn duży w telegraficznym skrócie poopowiadał jak mu się studniówkowało. A potem wszyscy poszliśmy jeszcze pospać. I tak spokojnie mija słoneczna i niezbyt mroźna niedziela – ostatnia feryjna. Chlip, chlip!
Czuję leciutką i bardzo przyjemną pustkę w szarych komórkach – zrobiłam przez te dwa tygodnie skuteczny, mam nadzieję, reset w ramach szeroko pojętej higieny psychicznej. Szczególnie w korelacji: Aga–praca. Mam nadzieje, że jutro pełna energii i zapału ruszę do działania, bo sporo mnie czeka, oj sporo.


PS. Wyszperałam w necie coś fajnego – mniej więcej w klimacie moich aktualnych dylematów ;)

„Nie tylko dzieci dorastają, dotyczy to także rodziców. Tak samo, jak my chcemy zobaczyć, co nasze dzieci zrobią ze swoim życiem, tak i one obserwują, co my czynimy ze swoim. Nie mogę nakazać swoim dzieciom, by sięgnęły gwiazd. Mogę jedynie sama po nie sięgnąć...”
Joyce Maynard


Czyż nie piękne...

1 komentarz:

  1. cytat PIĘKNY i jaki głęboki ... czyli znowu najpierw trzeba zacząć od siebie - żeby pokazywać młodszym :) w dniu WALENTEGO - ŻYCZĘ DUŻO NIEGASNĄCEJ MIŁOŚCI :) pozdrawiam z mroźnego Sosnowca - aga

    OdpowiedzUsuń