poniedziałek, 21 maja 2012

Euro blisko

Do EURO 2012 blisko, bliżej, coraz bliżej, więc zasiedliśmy do Narodowego Testu Piłkarskiego. Co prawda nie on– tylko offline, ale za to wrzawa była prawie jak na Stadionie Narodowym. Zwycięzcą naszego rodzinnego zgrupowania został łociec, czyli Marecki (21 – tylko! – prawidłowych odpowiedzi na 24 pytania). Tuż za nim: Jędrek – 19/24 i Michał 14/24, no i ja z wynikiem 10 goli ;) zajęłam zaszczytne miejsce tuż za podium.
Syn Duży stwierdził, że przed ustną maturą z angielskiego jak nic przyda mu się takie przewietrzenie mózgownicy. Młodszy zaś do testu piłkarskiego podszedł bez kompleksów albowiem gdyż nade wszystko kibicuje koszykówce, o czym dobitnie świadczy jego nowy tiszert:





Fafon wparował niespodziewanie do salonu pod stół, gdzie na krzesełeczku spała kota. Oczami wyobraźni widziałam kocinę w strzępach, a tymczasem niespodziewanie Fafon położył uszy i potulnie opuścił ów pod_stół i salon, bo kocica wystawiła swoje autentyczne kocie tipsy i zaprezentowała cały asortyment pomniejszych, kocich złośliwości.

Dobra kota, oj dobra!

PS. A, i śpieszę donieść, że enefzecik jednak przyznał mi refundację za ortezę – aż 70 %. Tak więc rację miała pani ze sklepu medycznego, a nie pan doktore ortopeda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz