niedziela, 3 czerwca 2012

Barwy niezwyciężone!

Biaaało czerwoneee!!! To barwy nieeezwyciężone!
Pierwszy raz byłam na meczu piłkarskim na stadionie. Oj, były emocje. Nie będę odkrywcza jeśli powiem, że to całkiem co innego niż w telewizorni. Na początku brakowało mi... głosu komentatora, ale zdecydowanie darcie japy w roli kibica jest bardziej emocjonujące :) Nie wspomnę o uczuciu jakie towarzyszy człowiekowi przy Hymnie.
Z piłkarzy zdecydowanie największe wrażenie zrobił na mnie... nasz bramkarz Szczęsny :) Stał sobie głównie, czasami przykucnął, pooglądał kolegów z pespektywy bramki i... właśnie tak zarabia się wieeeelką kasę :) Fajnie mu :)
Zadziwiło mnie też jak sprawnie opuszcza się po meczu, taki duży i zapełniony stadion.
A tymczasem biało–czerwony narodowy czeka w gotowości bojowej na to co będzie za tydzień.
A co będzie?
Jak to co?
Kto wygra mecz?
POLSKA!
Kto?
POLSKA!!
Kto???
POLSKA!!!POLSKA!!!POLSKA!!!

...i kilka fotek:
Mecz Polska–Andora 2 czerwca 2012
...i dwa filmiki:
Stadion śpiewa Hymn:

Hymn Polska – Andora 2012

Kuba Błaszczykowski strzela 3–go gola :)

Kuba strzela 3 gola – Polska–Andora 2012

3 komentarze:

  1. Fajne emocje, ale bez obraz Gra z Andorą to jak mecz z drużyną Czarni Dęblin. Naszej reprezentacji raczej nie wróżę dobrze na Euro. Jaki koń jest każdy widzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojjj tam oj tam - nadzieja pada ostatnia - zaraz po niepadniętych bramkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic innego nam nie pozostaje....

    OdpowiedzUsuń