niedziela, 17 czerwca 2012

Krecik pożarł Reksia

No niestety, Krecik pożarł Reksia. To Czesi a nie Polacy zagrają dalej w „naszym” EURO. Nie tak miało być, ale cóż robić. Mężon pogrążony chwilowo w żałobie.
Pogoda piękna. W sam raz na rowerową wycieczkę. A „w teczkę” zabieram taki o przysmak, voila:



W necie pełno przepisów na domowe batoniki musli, a u mnie zrobiły się tak:
Do puszki gotowego kajmaku (ale można też na bazie mleka skondensowanego) dodałam garstkę żytnich płatków i garstkę ziaren słonecznika. Poza tym posiekane z lekka orzechy, migdały, rodzynki, żurawinę. Czyli to co akurat miałam w domu, bo można dodać inne bakalie, ziarna, które się lubi.
Wszystko dokładnie wymieszać, ma być gęęęste. Dlatego jeśli robimy na bazie mleka skondensowanego – składników musi być naprawdę dużo, aby powstała zwarta masa. Rozprowadzić równomiernie na grubość spodziewanego batonika, na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekarnik nastawiamy na niską temperaturę – 150/160 stopni i wypiekamy około 40 minut.
Po wystygnięciu kroimy na batoniki – wielkość jaka tam nam pasuje i już.
Gotowe batoniki można pozawijać w folię i schłodzić w lodówce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz