wtorek, 3 lipca 2012

Trening z Gortatem

„Chcę trenować z Marcinem Gortatem, bo mam już dość grania w kosza z ojcem i bratem” – to przewrotne hasło otworzyło Jędrkowi drzwi do hali sportowej na trening z... Marcinem Gortatem, naszego „jedynaka” w NBA, centera Phoenix Suns. Marcin Gortat Camp 2012 już w najbliższą niedzielę w Lublinie. Jędrek oczywiście zbytniej radości nie okazuje, zachowuje się jakby co najmniej raz w tygodniu grał z Marcinem na jednym parkiecie, ale, ale... kiedy zaczął rozmyślać nad strojem na niedzielny trening, odetchnęłam – jednak się cieszy :) Wybieramy się całą rodziną – mam nadzieję, że będzie można fotografować bez przeszkód. Więcej o Campie można poczytać tutaj:

Marcin Gortat Camp 2012

Poza tym z nowości domowych:
Syn duży ma maturę w kieszeni. Całkiem atrakcyjną, ale poczekajmy na wyniki rekrutacji na studia.
Syn mniejszy uzyskał wykształcenie podstawowe. Zamierza jednak kształcić się dalej. Wyjścia nie ma – obowiązek szkolny wciąż trzyma go w szponach.
Ja rozpoczęłam wakacje, ale dalej pracuję, bo zastrzyk nadprogramowej gotóweczki zawsze cieszy.
Mężon zakończył urlop, co oczywiście go niezbyt cieszy.
Kotka leczy rany po sterylizacji, w związku z czym jest bardzo nieszczęśliwa i obrażona.
Pies cierpliwie czeka na ogrodzenie (słupki firma zalała i tyle ją widzieli – ale ponoć jutro wracają).

Przyszło lato – upalne, bezlitośnie gorące, słoneczne, burzliwe, pachnące łąkami. Codziennie chodzimy nad rzekę i chłodzimy się w jej nurcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz