niedziela, 19 sierpnia 2012

niedzielnie...


- Łaaał – dech mi zaparło gdy weszłam któregoś południa do pokoju dorosłego nastolatka. Bo oto już po raz kolejny, nie to, że pierwszy raz, ale ostatnimi czasy coraz częściej obserwuję właśnie to: elegancko zaścielone łóżko mego syna.
- Zaskakujesz mnie normalnie synu.
- Starzeję się mamo. Nagle zaczęło mi przeszkadzać niepościelone łóżko.
No i po co mi było wojować tyle lat każdego ranka, a czasami popołudnia o niepościelone łóżko – wystarczyło poczekać aż się dzieć zacznie starzeć.

Niedziela piękna… sierpniowa… Snuje się zapach skoszonych łąk i odchodzącego powoli, bardzo powoli lata.
Szumi sitowie, nieopodal leżę w trawie, patrzę w niebieskie niebo… Jeziorko pachnie niemożliwie czystością, źródłem… Jest orzeźwiająco zimne. Wcale nam to nie przeszkadza. Pływamy, bo ileż takich dni tego lata przed nami… Ponad nami gdzieś zmierzają ludzie...

1 komentarz:

  1. Fajny nowy blog! A ten samolot to może być Airbus A 380, największy pasażerski jaki regularnie lata. Dużo ich tu nad nami w czasie olimpiady można było zaobserwować.

    OdpowiedzUsuń