piątek, 23 listopada 2012

Wietrzę

Podstęp wietrzę. No bo tak:
Zwykle o tej porze – niechybny schyłek roku, straszono zewsząd, że idą podwyżki, że będzie drożej, gorzej, i ogólnie dno. A tu nagle, nie wiedzieć czemu, podobnież prąd ma nie zdrożeć, gaz nawet stanieć. Stopy procentowe w dół – nie sądziłam, że kiedykolwiek będzie mnie to rajcowało. Oszczędzanie nie jest namiętnością ani moją ani tym bardziej mężona, ale ostatni rok dał nam popalić. Fachowcy remontowcy warszawskiego mieszkania wydoili nam konto bez drgnienia powieki. Dlatego niejako życie zmusiło nas do oglądania złotówek przed ich wydaniem. A tu nagle okazuje się, że kiedy już dojrzeliśmy do wprowadzenia programu oszczędnościowego, Państwo obiecuje łaskawie państwu Adze, Markowi i im podobnym, że będzie łaskawsze. Cuś nie chce mi się w to wierzyć. Dlatego wietrzę podstęp. Ale tfu_tfu – generalnie nie mam nic przeciwko. Niech stanie w miejscu co ma stanąć i niech zleci w dół co powinno. A ewentualne rezerwy finansowe damy radę zagospodarować – z tym nigdy nie ma problemu! Mikołaja trzeba jakoś wesprzeć, nie ma co tak wszystkiego na konto jego konta zrzucać.
Ajjj! Miałam w ramach bojkotu „magii świąt”, która to już od 2 listopada szwenda się po mediach, nie wspominać żadnego słowa związanego z grudniowym kalendarzem, co najmniej do rozpoczęcia adwentu. …ale to już lada dzień po sobocie, więc nie cofam.


PeeS. Przyszedł mi nowy rachuneczek za fonik – czterokrotnie niższy niż dotychczas! O jak ładnie :)


Pees 2. Chyba już wiem skąd te dobre wieści ekonomiczne na 2013 rok – toż 21 grudnia 2012 ma być wielkie BUM! i po sprawie, to dlatego takie obietnice. Dobrze czułam, że to podstęp, chaliera!

1 komentarz:

  1. :) też jakoś ciężko mi uwierzyć w te obniżki, ale pożyjemy zobaczymy

    OdpowiedzUsuń