niedziela, 30 grudnia 2012

I co ty tam piszesz kobieto?

Przedpołudniowe słońce cichcem zakradło się w narożnik salonu. Pijemy kawę. Ja piszę, bo lubię robić różne notatki, szkice. Marek skończył coś czytać, zapewne o gramofonach, hm, hm, i mnie morduje:
- Choć na spacer, choć, no choooć na spacer. A co tam piszesz, właściwie – i mi zagląda za plecami w laptopa, czego nie znoooszę.
- Wiesz, że nie lubię gdy się mnie tak znienacka podgląda.
- No pisz sobie, pisz. Ja nie jestem przecież Wałęsa aby zaraz obrażać się na żonę, że pisać zaczęła.

No i masz, i sobie pisz kobieto w skrytości bloga!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz