niedziela, 17 lutego 2013

Trzy!

„W pochodzie codzienności
mieć trzeba jakiś azyl
w pochodzie codzienności
mieć trzeba wyspę marzeń
w pochodzie codzienności
gdy szarość oczy zmęczy
zobaczyć trzeba słońce
zobaczyć wstążkę tęczy…”


Dziś mija 3 lata od kiedy mieszkamy w nowym domu. No i po raz pierwszy świętujemy w nim Dzień Kota z osobistym kotem ;) Ha!
Poza tym przez te trzy lata nauczyłam się kilku rzeczy ważnych oraz kilku mniej spektakularnych, ale za to jak umilających życie: rozpalać kominek, uruchamiać zmywarkę i podwiązywać pomidory, a co! 
Tę piękną rocznicę spędzamy jednakże na pracach w podgrupach – pies z okazji Dnia Kota obszczekuje wszystkie koty z okolicy, Kot dostojnie śpi celebrując swój dzień, Marko z chłopakami wybyli na narty z kolegą Jajackiem, a ja też niejako na desce – bo odrabiam zaległości w prasowaniu :) Umykam dalej na niej poszaleć, pozostawiając po sobie ślad w postaci fotki, która przedstawia nasz taras jeszcze w wersji in spe w roku mniej więcej 2008:


ps. Hihi i Jędrek jaki mały :)

1 komentarz:

  1. Pozazdrościć:) Wspaniale mieć kawałek swojej przestrzeni i kontakt z naturą.

    OdpowiedzUsuń