sobota, 16 lutego 2013

Wierzba


Pożegnaliśmy dziś kolejną wierzbę... Kiedy padła  w śnieg, jej pusty środek, na wskroś przeżarty próchnicą, z lekka ugłaskał nasze wyrzuty sumienia. I pokaźne plastry gniazda po szerszeniach. Brrr… Wiosną w tym miejscu zasadzimy młodą sadzonkę – ładnie ukorzeniona, dwuletnia wierzba dojrzewa pod oknem sypialni Jędrka.





1 komentarz:

  1. Ten pusty pień to jak doniczka na kwiaty wygląda :)

    OdpowiedzUsuń