wtorek, 9 lipca 2013

Gorzka lekcja

Czasami człowiek staje w obliczu sytuacji kiedy boleśnie uświadamia sobie, że jest nic nie znaczącą drobinką w Systemie. Wielka Machina obraca się miarowo, jednostajnie, w sobie tylko znanym tempie. Ty jesteś ziarenkiem piasku, które nie jest w stanie tej Machinie w niczym przeszkodzić. Nie zakłócisz w żaden sposób Jej miarowej pracy. Machina ma sztab „mechaników”, którzy dbają by takie nic nie znaczące ziarenka piasku jak ty, czymkolwiek zakłóciły odwieczny rytm Jej pracy. „Mechanicy” obskakujący Machinę zrobią wszystko aby ta wypluła cię, abyś nie zostawił w Jej trybikach najmniejszego śladu swojego bytu. Jak to w przypadku maszyn bywa – wszystko w oparach bezduszności, braku szacunku dla twojego człowieczeństwa, w atmosferze, która stawia ciebie w pozycji winowajcy.

Ten wpis dedykuję szpitalowi, w którym mój Mąż miał planowaną operację w wyniku, której doznał złamania szczęki na sali operacyjnej, pod ręką wykształconego i kompetentnego (jak sądzę) lekarza.
Dedykuję ubezpieczycielowi, który uznał, że złamanie szczęki nie było wynikiem nieszczęśliwego wypadku, wobec tego Mężowi odszkodowanie się nie należy.
Dedykuję wreszcie Państwu, w którym obydwoje z Mężem pracujemy, sumiennie wypełniając wszelkie należne powinności obywatela względem tegoż Państwa – Państwu, które powołało do życia niby (podkreślam: NIBY) pacjentowi przychylne komisje do orzekania o zdarzeniach medycznych. Nie wierzcie w to. Niestety, nie wierzcie… Nie wierzcie, że ktokolwiek jest po waszej stronie – jesteście ziarenkami piasku, które Machina ma wypluć.

I tak się czuję jak Machina uczyniła - przerzuta, przegryziona, przemielona, połknięta, strawiona, wypluta, a raczej wy...dalona :(

3 komentarze:

  1. Ojej... Przykro mi bardzo.
    Zrobiłaś, co mogłas, prawda?
    Życzę Twojemu męzowi szybkiego powrotu do zdrowia. A Tobie powrotu do równowagi...

    OdpowiedzUsuń
  2. :/ złamanie szczęki to zapewne nic przyjemnego, więc tym bardziej życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia.

    Smutne, człowiek idzie do szpitala, żeby mu pomogli, a tam mu szkodzą i jeszcze nikt nie chce za to odpowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Błąd w sztuce, aby jak najmniej takich błędów, boję się miejsc zakorzenionych przez medycynę z ubezcpieczenia , tych całych procedur, łaski i sami wiecie...

    OdpowiedzUsuń