wtorek, 23 lipca 2013

Z powodu awarii sieci

Aaa… myślę sobie – skoszę trawę. Będzie przyjemne z pożytecznym – spalę troszkę (swoich) kalorii, poopalam się, no i Mężona odciążę od okołodomkowych powinności. Nim nauczyłam się za ten sznureczek pociągać by odpaliło, skończyła się benzyna. Następnie Mistrz Koszenia, stwierdził, że koszę na odwal, byle jak i zostawiam w dodatku nieskoszone trawiaste irokezy. Później, że się zbyt pieszczę i w związku z tym za długo mi schodzi to koszenie. No i ponownie skończyła się benzyna. A komary cięłyyy, szczególnie w cieniu. W dalszej części imprezy okazało się, że zbyt zwlekam z opróżnianiem kosza i w dodatku źle go potem zawieszam i dlaczego znowu skończyła się mi benzyna??? Na koniec ukręciłam gwint jakiejś śrubki od rączki.
- Następnym razem jak ci będzie brzęczeć to masz mnie wołać – rzekł surowo Mistrz Koszenia, oddając z cierpieniem w oczach w me ręce swą perełkę – kosiareczkę z biegami i czymś tam jeszcze.
Kiedy padnięta, z zielonymi od chlorofilu stopami, powlekłam się pod prysznic, trzeba było w try miga się ogarnąć i kisić ogórki w ilości na szczęście tylko pięciu kilo (słabo ogórki rosną w tym roku, słabo). A później to już wiadomo – urodziło się royal baby, a ponieważ fajnie jak się świat powiększa o nowe, wyczekiwane dziecię, znak miłości, wypiliśmy za Jego zdrowie po zimnym piwie, na tarasie, w zimnym blasku srebrnego księżyca. Niech się maleństwu wiedzie! I wszystkim bejbirojalom narodzonym w tym pięknym, słonecznym, lipcowym dniu!


ps. A tytuł notki taki, bo wpis powstał wczoraj, ale z powodu awarii neta ląduje na blogu dzisiaj :)

2 komentarze:

  1. Lubię kosić trawę :) Na szczęście mi nikt tak nie marudzi :) bo pewnie już zmieniłabym zdanie i byłoby "nie lubię kosić trawy!!!!"

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogórki trzeba kupować od pary młodych ludzi na targu wielkim w Dęblinie. Wejście od Orlenu i pierwsza buda blaszana z ogórkami i innymi warzywami po prawej. Nie wiem czy nie jest już za późno na ogórki bez oprysków. Te pierwsze są bez ochrony chemicznej.Te późniejsze, traktowane chemią się nie nadają za bardzo na słoiki.

    OdpowiedzUsuń