niedziela, 11 sierpnia 2013

Maliny i te pe i te de

Wynalazłam dziś ekstra miejscówkę. Pod młodym wiązem, fruwającymi po błękitnym niebie, białymi obłokami, tuż obok wzniesionego wilca. Na przemian czytałam książkę, piłam mrożoną kawę, ale myślami byłam przy ogórkach chili i malinach, które usilnie puszczały sok. Kiedy wreszcie zdecydowałam się zapakować je w słoiki, wybraliśmy się na miłe, wieczorne, schodkowe posiedzenie u Kotlecików. Bo właśnie latem, na schodkach w cieniu rozłożystej sosny i owocującej aronii Ani i Tomcia, tak fajnie się siedzi, rozmawia, pije zimne piwo, odgania od komarów.





1 komentarz:

  1. Wiki lubi malinki :) zajada się nimi całe lato :)
    Niestety nie ma ich tak dużo, żeby zrobić soczek.

    a jak robisz te ogóreczki z chili?

    OdpowiedzUsuń