piątek, 4 lipca 2014

...bierzemy misia w teczkę ;) i nie tylko!

Ile to się człowiek nalata, nabiega, nazałatwia spraw wszelakich, zanim na zwykły, kilkunastodniowy urlop wyjedzie, szczególnie zagramaniczny ;) Nasz salon przypomina sklep ze wszystkim. Po kątkach i zakątkach rozstawione rzeczy do „zabrania”. Dzwonię do Marzenki, z pytaniem czy bierze jakieś kuchenne akcesoria.
- No kochana, albo gary albo gitara! – tak więc Grześ z Marzenką postawili na gitarę, ja zabiorę gary ;) Równowagę trzeba zachować. Między tym co duchowe, a tym co cielesne.
Na wszelki wypadek, uświadamiam rodzinę, że ja również jadę na wakacje, a więc z przeproszeniem, gacie każdy pierze sobie sam. Efekt jest taki, że synki łobydwa spakowali bieliznę osobistą w ilości na każdy dzień, plus 2 awaryjnie. Faceci to się potrafią ustawić. Przygotowałam kolejną „niespodziankę” z serii „mama TEŻ ma wakacje” – czyli dyżury przy zmywaniu. Aktualnie trwa debata czy bardziej opłaca się zapakować do samochodu zmywarkę, czy może zakupić zestaw naczyń jednorazowych.
Zastanawiam się też usilnie jak Teściowa poradzi sobie z dokarmianiem naszego „inwentarza”, czyli psa, kota i zakwasu do chleba? O moich kwiatkach na rabatkach nie wspomnę… Ech, całe szczęście, że zawsze gotowi są przyjść z pomocą przyjaciele – Tomciu dziękujemy :)
Doprawdy, wyjazd na wakacje nie jest taki prosty jak w piosence „bierzemy misia w teczkę, jedziemy na wycieczkę.”
Pięknych, wakacyjnych dni życzę moim Czytelnikom :)
Zostawiam kilka moich ogródkowych obrazków…




2 komentarze:

  1. i to mi się podoba ... dobra organizacja to podstawa ... i nie ma to tamto - MAMA też ma wakacje i jedzie na cudowny urlop z całą Rodzinka :):):)
    udanych, cudownych, słonecznych, rodzinnych, uśmiechniętych dni wypoczynku <3
    agawa
    ps. chłopaki dobrze pomyśleli ... ja również pakuje się na 21 dni z bielizną ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję,że doskonale się bawicie! Macham znad zimnego morza!

    OdpowiedzUsuń