sobota, 22 listopada 2014

Przy sobotniej kawie

A weekend to ja mam wolny. Bo czasami pracuję. A teraz całe dwa dni wolniusie. Pospałam, ciut dłużej niż w tygodniu. Ale chleb rano upieczony, aby nie było, że tak całkiem leń mną zawładnął. Parę rzeczy w ogródeczku jeszcze do zrobienia, więc zapewne zaraz po drugiej kawie wyskoczę przed dom aby… Nie, nie! Nie to, że ja osobiście za łopatę, grabie, taczkę. Dobra organizacja i zarządzanie w pracy to podstawa, więc myślę, że odpowiednio zagospodaruję czas Mężonowi i synkom dwóm. Bo syn student zjechał ze stolicy. Aby więc dom nie kojarzył mu się jeno z jadłodajnią i bankiem – do roboty :)
(Hm… Syn student moje zapiski blogowe czasami podczytuje – więc zaznaczam, że żartowałam. W sprawie jadłodajni i banku, bo roboty około domkowej – niekoniecznie.)

Twórcze rozterki się zakończyły – w tym roku na mikołajkowe spotkania z dziećmi, przygotowuję mini-spektaklik, zainspirowany „Jasiem i Małgosią” Braci Grimm. Bajka w oryginalne jest okrutna. Jednak pomimo tego, że nie jestem zwolenniczką „wybielania” tradycyjnych podań i baśni, a już szczególnie poprawiania klasyków, to przyznaję szczerze – nie mam odwagi pokazywać maluchom czy niepełnosprawnym dzieciom, historii, w której opiekunowie zostawiają swoje dzieci w lesie, aby w nim zginęły… Wystarczy, że historiami o podobnej konotacji, jesteśmy epatowani niemalże codziennie via tiwi. Tak więc, w mojej wersji, Jaś-lekkoduch i roztropna Małgosia samowolnie pójdą w las na jagody, wszystko zakończy się pomyślnie, na końcu będzie cud_miód_malina morał.

Co tu jeszcze w ów marny listopadowy weekend do zrobienia? Jakieś zakupy większe, choć panicznie boję się teraz przybytków handlowych, bo zewsząd straszy niby(święty) Mikołaj. We wszelkich odsłonach. Przy czym czekoladowy, w beznadziejnym pazłotku dominuje. Pff!
Czytelniczo wciąż tkwię w kolejnych książkach pana Kopra. Tak lekko czyta się obyczajowe ploteczki-opowieści z naszej polskiej historii.
Artystycznie zaś, rozgryzam szydełkowe schematy śnieżynek. To jedyna rzecz okołoświąteczna, za którą się wzięłam, bo jednak takie śnieżynki to nie robi się ot tak, w jedno popołudnie.
I czas się mi zabrać do ozdobienia buteleczki z zawartością wyskokową, dla Teścia, którego imieniny obchodzimy w tym roku tydzień wcześniej.

Zanim jednak będą gotowe śnieżynki i butelka dla Teścia, wpis kończę fotką butelki, którą ozdabiałam ostatnio dla Taty mojej koleżanki.





3 komentarze:

  1. Bardzo powoli, ale jednak przyglądam się Twojemu blogowi. Cieszy mnie bardzo to, że nie cenzurujesz baśni. Uwielbiam je. Zwłaszcza (ba!) nie ocenzurowane. Kiedyś wspomniałam u siebie o Grimmach,
    http://5000lib.wordpress.com/2014/10/11/06-strrrraszni-panowie-dwaj/
    a teraz powoli szykuje się drugi post. Jeśli chcesz, możesz usunąć link, sama nie lubi jak ktoś mnie odwiedza pisze: fajny blog, choć do mnie. Nie napiszę tak, ale zapraszam. Do dyskusji przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszy mnie zawsze ilekroć w sieci mogę dowiedzieć się więcej i więcej, szczególnie kiedy zgłębiam jakiś temat - więc biegnę szybko czytać o strrrrasznym Panach Dwóch :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cieszy mnie ilekroć mogę z Kimś porozmawiać. Za kilka dni szykuje się podobny wpis, ale to tylko plany, a czasu jak na lekarstwo. Zważywszy, że ostatni post jest długi i nie każdy/każda może go przeczytać na jeden raz. Ale chciałam zamknąć 10 osób, kilka książek w jednym wpisie. Jestem zdania, że jeśli ktoś/ktosia pragnie mieć refleksyjne prezenty (niekoniecznie własnoręcznie wykonane) to te książki będą jak znalazł niekoniecznie na świąteczny czas, ale również na urodziny, imieniny, czy bez okazji. Do tego można dołożyć, coś własnoręcznie wykonanego. Podczytuję delikatnie Twój blog, ostatnio wypadłam z sieci, i jestem pełna podziwu dla Twojego szycia, talentu akurat nie mam. Na całe (nie)szczęście. Aaaa miałam napisać, że nie chcę się rozpisywać o tym, czy powinno, czy nie powinno się wybielać baśni, obecnie, w tym miejscu, ale chcę zaprosić Cię do dyskusji na ten temat. Jak już będzie post, znaczy wpis. Liczę na Twój cenny głos.

    OdpowiedzUsuń