wtorek, 30 grudnia 2014

Był sobie rok 2014...

Ostatnie godziny 2014 roku…
...któren to dla mnie był nadspodziewanie dobry. Pomimo tego, że rozpoczęłam go efektownym i nieplanowanym skokiem do stawu na Sylwestrze u znajomych, i skręceniu dwóch nóg. W pracy się układało, sytuacja zdrowotna się wyklarowała – w sensie leczenia i tego co będzie dalej w razie kolejnych nawrotów choroby. W rodzinie, dziękować Bogu, sielsko, choć czasami na Mężona się powkurzam. Szczególnie kiedy licytuje kolejne unikatowe egzemplarze czarnych płyt. Albo na ten przykład kupuje metry jakiś specjalnych kabli do adaptera, które chyba są ze złota, sądząc po cenie. Tak, tak, odnowiona fascynacja winylową płytoteką trwa.
Synki dwa - fajne chłopaki. Czego chcieć więcej!
Był to rok fantastycznych wakacji. Jednych z naszych najpiękniejszych. Wciąż przed oczami mam pocztówkowe pejzaże Bałkanów, w uszach słyszę szum Adriatyku...
Zaliczyłam też w tym roku stratę, która tak naprawdę jest zyskiem. I to jakim! Pędzę wyjaśniać te kalambury:
Straciłam 15 nadprogramowych kilogramów, zyskałam świadomość zdrowego, zbilansowanego jedzonka. Pozbyłam się wielu głupich nawyków, a zyskałam nowe, zdrowsze, jak to się teraz mówi: eko. Czuję się nafaszerowana energią, siłą, optymizmem, juhu! Normalne szaleństwo! Jakbym stale była podłączona do kroplówki z endorfinami!!!

W (tele)graficznym skrócie było tak:

Wszystko układało się nam kwitnąco


Staraliśmy się aktywnie spędzać czas


Zdrowo odżywiać… i odpowiednio nawadniać organizm


Odpoczywaliśmy nad cudownym Adriatykiem


…i przed swoim domem.


Czuwał nad nami nasz zwierzyniec  


Komunikacja w rodzinie przebiegała bez zarzutu


Staraliśmy się wznosić wysoko, sięgać po swoje marzenia


Nad naszymi sprawami czuwały dobre anioły


A nawet jeśli dopadały nas czasami smutki…


…wiedzieliśmy, że po każdej burzy wschodzi słońce


To był dla nas bardzo dobry rok!



I równie dobrego - Nowego 2015 - życzę Wszystkim, 
którzy zaglądają w mój wirtualny zakątek,
gdzie dążę do tego co w oddali 
i zachwycam się codziennością.

5 komentarzy:

  1. To będzie dobry rok! Czuję to w kościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieustających powodów do zachwycania się codziennością życzę e-ka

    OdpowiedzUsuń
  3. i niech trwa! - ta energia i optymizm - przez cały rok ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te Twoje kartki z kalendarza...
    Jak to dobrze czerpać garściami z przeszłości wszystkie wieczne owoce Waszej miłości...
    Zazdroszczę;)
    i pozdrawiam Aguś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny post, taki optymistyczny:) I całego roku takiego życzę:) Ella

    OdpowiedzUsuń