wtorek, 14 kwietnia 2015

Oj Stefanie, ty!


Imię Stefan kojarzyło mi się do tej pory tylko (a raczej AŻ!) z moim przesympatycznym i pozytywnie zakręconym kolegą.
Od kilkunastu godzin poznaję inne oblicze imienia Stefan – wietrzne!
Nienawidzę, nienawidzę, n i e n a w i d z ę, po stokroć NIENAWIDZĘ wiatru! No chyba, że taki nadmorski, w dzień upalny, dzień słoneczny. A ja na plaży, nad morzem, z przymkniętymi oczami słucham szumu fal. A wiatr ów przyjemnie oplata moje ciało, chłodząc je po gorącym uścisku słońca. I plącze włosy. Tak romantycznie, o! O, tak to ja poproszę. Ale Stefana Cyklona nie znoszę. Zanim dotarłam do pracy rowerkiem, cała byłam spłakana, bo zwykle od wiatru łzawią mi oczy, a pod powiekami tysiące pyłków, ziarenek, drobinek i nie wiem czego jeszcze. Pomimo zimowej czapki, głębokiego kaptura i przeciwsłonecznych okularów na nosie.
Szukając jednakże pozytywów w niesprzyjających okolicznościach pogodowych, muszę przyznać, że lepszy wiatr w oczy w sensie meteorologicznym, niż życiowym.

A wracając do Stefana... mojego kolegi Stefana, to jakiś czas temu wywiało go hen za lądy, góry, morza. Stef osiadł w dalekiej i niemożebnie dla mnie egzotycznej Zambii. Tam Stef wsiąkł w Dobrą Farmę:

„Dobra Farma hoduje kurczaki, aby gdy urosną sprzedać je dobrym ludziom, którzy chcą zakupione kurczaki podarować dzieciom w sierocińcach w Zambii.”

Całą historię na bieżąco Stef opisuje i oczywiście fotografuje na swoim blogu: Pheste
Lubicie pomagać, wspierać fajne inicjatywy? I w sumie takie... niekonwencjonalne? Jeśli tak – podarujcie kurczaczka Dobrej Farmie! To proste: KUP KURCZAKA

Strona Dobrej Farmy na FB Dobra Farma
Blog Dobrej Farmy http://pheste.com/blog.html


Niech dla Ciebie wieje tylko dobry wiatr, Stefanie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz