niedziela, 10 maja 2015

Deszczowe wybory...

Przyroda lubi równowagę - sucha zima, suchy kwiecień, no to teraz pada i podlewa moje siewki i sadzonki. Co akurat cieszy mnie niezmiernie. Mniej zaś to, że z powodu pogody nie mogę wylegiwać się na leżaczku, jak to sobie zaplanowałam na niedzielę. No i kijkowanie łąkami też pod znakiem zapytania. Bo w sobotę - pracowałam. Postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym - skosiłam trawę. A z koszenia trawy przez kobietę, wiadomo - same korzyści: spalone kalorie, opalone ramiona, dozgonna wdzięczność i podziw mężona, no i przy okazji skoszony trawniczek, oczywiście.

Deszczową aurę zapewne przeklinają komitety wyborcze. Już dawno udowodniono, że słoneczna pogoda sprzyja wyższej frekwencji. W sumie dziwne... i smutne, że urząd prezydenta w jakimkolwiek stopniu zależny jest nie tylko od programu kandydata, jego osobowości, ale i od tego co funduje nam klimat.
Wczoraj byli u nas przyjaciele, spędziliśmy piękny wieczór na tarasie, spowitym zapachem bzów. Rozmawialiśmy oczywiście i o wyborach prezydenckich. Mam wrażenie, że w naszej rodzinie, jak w soczewce, odbijają się nastroje całego społeczeństwa. Jesteśmy zdezorientowani, choć śledziliśmy śmiechu wartą, pożal się boszsze kampanię, a raczej festiwal wyuczonych formułek i gestów... Summa summarum każdy z nas głosuje inaczej. Nie z zajadłości, odmiennych poglądów politycznych, nie. Po prostu z braku tego jednego, jedynego kandydata, który skradłby nasze serca i umysły, i za którym poszlibyśmy jak w dym.
Zresztą moje "przekonania" polityczne sprowadzają się do prościutkich z pozoru spraw: chcę żyć w kraju, który gwarantuje bezpieczeństwo i stabilizację mojej rodzinie. I takiego chcę prezydenta - aby tego pilnował. Naprawdę jest już dla mnie mniej ważne, czy to będzie pan lub pani z prawicy, lewicy, oszołom choćby i w balonie na sprężone powietrze, niech tylko prawdziwie będę dla niego ważna ja, i mój syn jeden i drugi, i mąż, i teściowa nawet, a także Ty, i Ty drogi Czytelniku :)
Bierzemy zatem parasole i pędzimy, do lokalu wyborczego. Ten nasz znajduje się w uroczym miejscu - bibliotece i siedzibie straży pożarnej jednocześnie :D

Dobrego wyboru życzę nam wszystkim :)



1 komentarz: