sobota, 4 lipca 2015

Cieszmy się!

Już od samego rana zapowiadał się gorący, cudownie wakacyjny dzień. Od kilku dni życie chyba wszystkich okolicznych mieszkańców wylało się z domowych ścian wprost na tarasy i ogródki. Podlewałam kwiaty, usłyszałam rozmowę sąsiadek.
- Co dziś robisz Tereniu w ogrodzie?
- A dziś Gosiu będzie u mnie wnuczka i zamierzam cieszyć się nią! Nic więcej tylko to! – wykrzyknęła radosnym głosem pani Tereska.
I właśnie taki postanowiłam mieć plan na dzisiaj i ja. Cieszyć się! Po prostu.

Cieszyć gorącym latem, słonecznym dniem, roztańczonymi w wietrze główkami kwiatów.
I tym, że Jędrek podjął samodzielną, i w moim odczuciu dobrą decyzję odnośnie wyboru szkoły średniej. I cóż, że nasze życie od września troszkę się zmieni? Zamierzamy towarzyszyć Jędrkowi w tych jego pierwszych krokach w nowej szkole, w innym mieście, aby ten start w nowym miejscu był dla niego jak najbardziej bezproblemowy.

I cieszyć nawet tym, że za chwilę muszę opuścić zaciszne miejsce swojego tarasu i gnać do pracy. Ale z pracy są pieniążki, a choć wiadomo, że nie są one gwarantem szczęścia, to przydają się.

Cieszy mnie jeszcze jedna, prozaiczna rzecz. Tę notkę piszę na swoim nowym laptopie – od nowości tylko MOIM, nie że odziedziczonym po synu jednym czy drugim :)

Radosnego dnia! Cieszcie się nim :)

6 komentarzy:

  1. cieszy się każda Twoja literka w tym wpisie :)
    Tak, wakacje są odpowiednią porą, by znaleźć powody do cieszenia się...
    Pięknych, szczęśliwych wakacji Ci życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję E-ko i odwzajemniam życzenia - odpoczywaj i ładuj akumulatory, bo kiedy jeśli właśnie nie latem :)

      Usuń
  2. Bardzo, bardzo fajnie, jest przeczytać taki post, w którym Autorka daje upust swojej radości. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko, śmieją się do Ciebie nie tylko moje usta, ale i oczy, i wszystko we mnie:)) Jak cudownie spotkać człowieka, który nie narzeka na to, czego nie ma, tylko cieszy się tym, co ma na wyciągnięcie ręki. Fajny ten świat za Twoim oknem... Mój też niczego sobie, choć mam wrażenie, że lato w mieście odczuwa się upalniej. Ale już niedługo zanurzę dłonie w chłodzie Bałtyku i to mnie cieszy ogromnie:)
    Gratulacje dla Jędrka! A w ogóle to mamy synów w tym samym wieku:)
    Pozdrawiam Cię cieplutko!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no.... nowiutki i osobisty.... No, no!~!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. O mnie też się marzy nowy laptopik, bo stary szwankuje zanadto. Ale i ja sie cieszę z wakacji i pogody (nawet gdy pada) i z tego, że jutro dziecko znów (po 2 tygodniach choroby) pójdzie na kilka godzin do przedszkola a ja się w końcu wezmę za moje okna:)

    OdpowiedzUsuń