sobota, 21 listopada 2015

Wieje, oby nie nami!



Ze wszystkich zjawisk pogodowych nie znoszę wiatru. Wciska się to to człowiekowi pod najciaśniej zapiętą kurtkę, pod najszczelniej zamotany szal, najgłębiej wciśniętą na oczy czapkę. Szarpie na wszystkie strony, a u mnie dodatkowo wywołuje łzy. Zanim dojadę rowerem do roboty, połowę makijażu szlag trafi. Wodoodpornych tuszy zaś, nie wiedzieć czemu, nie mogę używać. Bo płaczę jeszcze bardziej. Ale gorsze jest to, że wiatr roznieca niepokój w duszy. Wprowadza swoistą niestabilność, której racjonalnych źródeł trudno się doszukać.

A dzień dziś radosny. Świętujemy naszą kolejną rocznicę ślubu. Więc smutki precz, choć kiedy wczoraj oglądałam na "okoliczność" zdjęcia sprzed 23 lat, nuta nostalgii połaskotała serce.
Po takim czasie tak wielu osób już nie ma. Mój Tata, Dziadek Marka i jedna z Babć, moja Babcia i Dziadek, jeden z Wujków Marka i dwóch moich, Ciotka Janka, nestorka rodziny, która w zeszłym roku skończyłaby 100 lat, a dożyła "tylko" 97. Kilkoro bliskich ze starszego pokolenia niby jeszcze jest, ale jednak nie. No bo zaplątani w swoim odległym świecie, do którego już nie dopuszczają tego co "teraz".
I większość ówczesnych przyjaciół (?), którzy mieli być na zawsze, po wiek wieków, już są dalej od nas, a my od nich...

Z każdym rokiem, z każdym utraconym złudzeniem nabytym w kontaktach z ludźmi i różnościami tego świata, coraz bardziej wiem, że jedynym prawdziwym sukcesem i szczęściem człowieka, jest Miłość i Rodzina. Silna, trwała, odporna, niewzruszona na potknięcia jakie tam po drodze się zdarzyć mogą. Bo wszystko może przeminąć, zmienić się, prysnąć, zburzyć, rozwiać na wietrze, ale głęboka Miłość zostanie. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo i tą pewnością czasami zatrzepoczą wiadomości o zburzonych małżeństwach tu czy tam. Nic nie jest dane bezwarunkowo, dlatego trzeba DBAĆ, aby TRWAŁO i rosło w siłę, O!


1 komentarz:

  1. niech trwa i niech rośnie w siłę! :) Najlepsze życzenia dla Was!

    OdpowiedzUsuń