piątek, 5 lutego 2016

Drobiazgi

Czasami przeraża mnie, że czas tak szybko pędzi. Wiem, banalne, ale boleśnie namacalne. Już luty, a ja mentalnie jestem w marcu. I wcale nie za sprawą wiosny, a różnych zawodowych spraw. Ale nie ma co wiosny wypatrywać, bo moja rodzina trzyma kciuki za powrót zimy. Ot, choćby na tydzień, który to Marko z Jędrkiem spędzą w górach na – miejmy nadzieję – stokach narciarskich. Ja tymczasem zostaję z psem, kotem i Mamą, która spędza u nas teraz więcej czasu niż dotychczas... Jakoś powoli organizuje swoje życie na nowo.

Od jednego dnia do kolejnego tak mija czas i właściwie nic specjalnego nie dzieje się, choć dzieje się przecież tak wiele – absolutnie wielkie samo w sobie ŻYCIE. To co dla mnie może się wydawać nic nie znaczącym odpryskiem codzienności, dla kogoś może być czymś trudnym, czasami niemożliwym do realizacji.

Więc cieszę się drobiazgami.

Że czytam doskonałą książkę, bo ostatnio dokonywałam złych wyborów i czytałam czytadła bez sensu. „Chłopiec z latawcem” – dla takich książek warto lubić czytać! Ba, warto w ogóle UMIEĆ czytać!
Że pokonałam swój kulinarny strach przed samodzielnym zrobieniem sushi. A okazało się proste.
Że przekonałam się, że nie ma co na siłę wszystkiego w kuchni robić dietetycznie. Na przykład ciasta. Porwałam się na pięknie brzmiące w nazwie ciasto: fasolowe brownie i powiadam, jedno wielkie nieporozumienie. Niedobre i już. Nie będę oszukiwała, że super hiper i w dodatku fit. Może i fit w zestawianiu na ten przykład z taką ociekającą kaloriami napoleonką, ale w smaku - błe. Nawet pies obszedł szerokim łukiem. To ja już wolę wcale nie jeść ciast, albo zjeść raz w miesiącu normalny sernik z prawdziwego sera od prawdziwie Eko Pana Sąsiada, który to rzeczony ser robi sam z mleka od osobistej krówki, która wypasa się na łączce nieopodal. Także i pączka na tłusty czwartek nie zeżarłam ani jednego. Trudno. Jakoś moje biodra to przeżyją.

A na zakończenie muszę, no muszę sobie na blogu zostawić filmik, który ostatnio wprowadza mnie w doskonały nastrój:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz