środa, 22 czerwca 2016

Zadyszka, uf...

Kilka dni temu wpadł Karol do mojej pracowni z kubaskiem w dłoni, na którym widnieje ważne przesłanie od Karola dla świata: „Jestem w pracy nie na wyścigach”. I mina mu zrzedła (Karolowi, bo kubasek pozostał niewzruszony), kiedy zobaczył mnie w galopie, obłożoną stertą papierzysk, z obłędem w oczach, zapatrzoną w chmurę spraw do zrobienia/załatwienia, które krążą nad moją głową na finiszu sezonu służbowego.
- To jak to?! – wyczuwam sympatyczną nutę niedowierzenia, doprawioną szczyptą oburzenia - nie będzie cotygodniowej, czwartkowej kawy u Agi?! – bo tak się porobiło, że ostatnimi czasy w wolne okienka wszyscy wbijają do mnie.
To tyle, jeśli chodzi o to, dlaczego na blogu cichutko. Czas gdzieś uciekł, zwłaszcza ten wolny. Ale niech no tylko nadejdą wakacje, niech no tylko one nadejdą...

ps. Oczywiście kibicujemy i jesteśmy szczęśliwi, że wreszcie po latach posuchy Polska Drużyna daje tyle fajnych emocji. Do boju Polsko!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz