piątek, 16 grudnia 2016

Hura. Hura. Tylko czy naprawdę...

Człowiek istotą dziwną jest gdyż:
Zaiwania w robocie, dając z siebie naprawdę dużo (celowo nie piszę, że wszystko, aby jednak nie wyolbrzymiać). Czasami nie wyrabia na zakrętach.Wkurza się, że robi, robi i nic z tego nie ma, oprócz comiesięcznych, fakt, że pewnych (i niech to będzie plusem) wpływów na konto. Mało tego, powtarza szczerze, że lubi swoją pracę, identyfikuje się z nią. Naprawdę - zero sarkazmu. Ja bardzo lubię swoją pracę i jestem z nią bardzo związana. Może dlatego, że w tych dziwnych czasach, gdy generalnie panuje rotacja, ja pracuję w miejscu, w którym zaczynałam zaraz po studiach.
Więc się tak dzień za dniem człowiek użera (głównie sam ze sobą, swoimi słabościami, ambicjami, alboli też... ambicyjkami) i nagle...
I nagle człowiek dostaje nagrodę. I jeszcze podpartą dobrym słowem i pochwałami. I dodatkowo podwyżkę. Niewielką, ale zawsze na przysłowiowe waciki starczy.
I co robi człowiek?
Czy się cieszy?
Otóż nie tak bardzo.
Ma wyrzuty sumienia, że kurde, to jest na wyrost, że przecież czasami to się jednak obija. I tak naprawdę to wszystkiego z siebie nie daje.
Boi się, że teraz to będzie gorzej - no bo jak tak szef docenił, to już nie można sobie odpuścić, na laurach spocząć, bo co szef powie?
Drży, aby nic nie zawalić, bo zawsze znajdzie się ktoś, kogo ta porażka ucieszy.
Takie uczucia towarzyszą mi zawsze właśnie w sytuacji sukcesu, sukcesiku, czy w ogóle najmniejszego nawet "udałosie".

Puenty tych moich rozważań, zainspirowanych dylematem "co też z tom nagrodom uczynić", nie będzie. Ale za to zostawię na blogu zdjęcie ze spotkania, które ostatnio wywołało we mnie fajne emocje...
Strażnik bezpieczeństwa lotniska wojskowego w pełnej krasie swej orlej doskonałości :)
Niesamowite uczucie móc przez chwilę obcować z pięknem, dumą, siłą, pewnością siebie natury w najczystszej postaci! Zobaczyć takie "zwierzątko" face to face robi niesamowite wrażenie!




3 komentarze:

  1. No nie dogodzisz babie :(
    Nie wkurzaj mnie - po prostu się ciesz, nie szukaj dziury w całym, proszę. Tekst o rozterkach, wątpliwościach i słabościach opatrzony kadrem orła - no co na to psycholog?

    Nie dajesz z siebie wszystkiego, bo zbyt wiele później od Ciebie oczekują, bo cosik musi zostać w rezerwie, coby ziarenko mogło wydać następne owoce z kolejnymi dorodnymi nasionami ... Musi zostać iskra, która będzie rozpalać ogień. Nie można wypalić się do cna.
    Ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu czuję się przywołana do porządku :) Pozdrawiam cieplusio :)

      Usuń
  2. Noblesse oblige, Agpelo!
    Orzeł po prostu... przedni :) (choć nie wiem, czy to akurat ten gatunek, niemniej każdy z nich jest przedni)

    OdpowiedzUsuń