wtorek, 28 marca 2017

Taka o wiosna

I kto by pomyślał, że radość jest bardziej bolesna niż smutek. W każdym razie w sensie fizycznym. Śmiech wywołuje ból brzucha trudny do zniesienia, a smutek jest w tym względzie neutralny. W czwartek szanowny pan chirurg operator zdejmie szwy z moich bolibrzusznych dziurek i mam nadzieję, że będzie lepiej. Ze śmianiem się i nie tylko. Bo póki co, nie jest. Szwendam się z jednego zakurzonego kąta domu, w drugi. I krew mnie zalewa, bo na lampie sufitowej dostrzegłam rozbujaną nitkę pajęczyny. Słońce bezczelnie próbuje wedrzeć się przez brudne okna do domu, a ja tylko mogę sobie na to bezradnie popaczać. Wiosenne porządki będą u nas mooocno opóźnione. Się mi zachciało porządków zdrowotnych, nie będzie porządków domowych.

A wiosna to już na całego przyszła. Bo boćki-sąsiady wróciły. Od wczoraj jeden osobnik koczuje w gnieździe, drugi jak w ukropie kursuje po okolicznych polach i łąkach, znosząc do bocianiego M-1 gałązki, suche trawy i co tam mu jeszcze w dziób wpadnie.

4 komentarze:

  1. Wracaj do zdrowia ! a pajęczyny ?cóż... są tacy, co pajączki nawet lubią (polecam książkę "Pajaki pana Roberta") - więc jeśli nie na zawsze, to może na pewien czas? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosna, wiosna ach to ty!
    Ale jeszcze tak w gwoli ścisłości, smutek nie jest neutralny względzie oddziaływania na stawy i mięśnie, oraz na ich głębokie spisanie ma bardzo negatywny wpływ.
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Porządki zdrowotne - najważniejsze porządki! Zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń