środa, 19 kwietnia 2017

(nie)MOŻLIWE

Sprostać wszystkiemu. I wszystkim.
Niemożliwe. A zresztą – po co?
Ale chociaż to, co być może najważniejsze…
Być wyrozumiałą dla tych zbyt skupionych na sobie, a jednak potrzebujących uwagi.
Uważną i dyskretnie czujną na sprawy synów – przecież faceci w żadnym wieku nie zdradzą nic ponad to, co sami chcą.
Dawać skrzydła mężczyźnie, a przynajmniej nie podcinać tych, które sam hoduje.
Być otwartą na zmiany, pomysły, nowości, na każdy dzień - pomimo własnych obaw, niepokojów, zatroskania, zahamowań, lęków.
Nie trzymać się kurczowo "strefy komfortu", bo tak łatwo można otrzeć się o stagnację, bezruch, zbudować ograniczające blokady.
Uśmiechniętą do własnych myśli – i niech będą tylko pozytywne.
Wolną od obaw, bo przecież wszystko toczy się dobrze, nie ma podstaw do zatroskania…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz