poniedziałek, 15 maja 2017

Ani słowa o pogodzie :P

Zaraz po poprzednim wpisie, pełnym zachwytu nad pięknym majem, nadejszedł maj, któren to zapewne na najbliższe lata zostanie zapisany w pamięci potomnych jako... ten, w którym śnieg zaległ na rozkwitłych kwiatach tulipanów. I jako ten, w którym nie zakwitły maturzystom kasztany. A i bez, takoż – w każdym razie ten na mojej posesji. Ja zaś zapamiętam dodatkowo, że od 8 do 10 maja pomykałam do pracy w ZIMOWEJ kurtce, czapce i rękawiczkach. Tadaaam, kurcze blade.
I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o komunikaty pogodowe.
Mam tylko nadzieję, że już po (zimnej) Zośce i tych wszystkich "ogrodnikach", nastanie ciepło, ciepło, CIEPŁO! Bo planujemy pierwszy spływ kajakowy w tym roku. Nóżkami przebieram i szykuję formę.

A, i jeszcze chucham i dmucham na mój miniaturowy ogródek ziołowy, który wydzieliłam z warzywnika. I, do którego ochoczo lata Fafik, z zamiarem po(d)lewania. Przeganiam go, ale kto tam wie, co robi jak nie widzę?

Jutro imieniny naszego Jędrzeja, więc przymierzałam się do upieczenia jakiegoś ciasta. Imieniny u służbowej kuleżanki Zofiji natchnęły mnie - zrobię sernik na zimno z mascarpone i bitą śmietaną. Oszmatkobosko jakie to dobre. I bez pieczenia! I pal licho kalorie.

Syn Jędrzej to się teraz już nam zrobił dorosły chłop. Przez to, że to nasze młodsze dziecko, zawsze był dla mnie Jędrusikiem, Jędruszką. A on stał się Jędrzejem. Nie wiem kiedy nawet. W pewnym momencie dzieci powinny mieć zakaz szybkiego dorastania.
Za 4. miesiące Jędrzej skończy osiemnaście lat. To nieprawdopodobne jak dzieci niespodziewanie dla rodziców, stają się takie... coraz bardziej niezależne. To fascynujące móc jakby na nowo poznawać swoje dziecko, jako człowieka pewnego swoich poglądów, opinii. Widzieć w nim dorosłego partnera, choć wciąż w pamięci mieć zachowany obraz jego niemowlęcej bezradności.
Bardzo lubię moich Synów. To, że ich kocham to wiadomo. Ale poza tym, zwyczajnie lubię ich, jako po prostu fajnych ludzi, chłopaków. A raczej już... facetów... łomatko!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz